Puchar Polski dla Górnika Zabrze. Po zwycięstwie w Warszawie kibice świętowali na zabrzańskiej Arenie

REKLAMA

To był wieczór, na który kibice Górnika Zabrze czekali ponad pół wieku. Na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie piłkarze Górnik Zabrze pokonali Raków Częstochowa 2:0 w finale STS Pucharu Polski i po raz siódmy w historii sięgnęli po to trofeum. Ostatni raz zabrzanie świętowali taki sukces aż 54 lata temu.

Bohaterami finału zostali Roberto Massimo oraz Maksym Chłań, którzy swoimi trafieniami zapewnili drużynie historyczne zwycięstwo. Górnik od pierwszych minut grał z ogromną determinacją i konsekwencją, a po końcowym gwizdku Stadion Narodowy eksplodował radością tysięcy kibiców z Zabrza.

Szczególnym momentem ceremonii było pojawienie się legendarnego kapitana Górnika, Stanisława Oślizło. Ikona klubu wspólnie z drużyną wzniosła Puchar Polski na murawie w Warszawie, symbolicznie łącząc złotą historię Górnika z nowym pokoleniem piłkarzy. Dla wielu kibiców był to jeden z najbardziej wzruszających obrazków tego finału.

Po powrocie do Zabrza świętowanie przeniosło się na Stadion im. Ernesta Pohla, gdzie zorganizowano wielką fetę dla fanów Górnika Zabrze. Tysiące kibiców wypełniły trybuny i okolice stadionu, by razem z drużyną celebrować historyczny sukces. Nie zabrakło klubowych flag, rac, głośnych śpiewów i wzruszeń.

Podczas zabrzańskiej fety ponownie wyjątkową rolę odegrał Stanisław Oślizło. Legendarny kapitan jeszcze raz uniósł trofeum razem z piłkarzami, tym razem przed własną publicznością. Owacje dla legendy Górnika trwały długie minuty, a kibice podkreślali, że to właśnie takie chwile pokazują wielkość i tradycję klubu z Zabrza.

Siódmy Puchar Polski trafia więc do gabloty Górnika, a sezon 2026 na długo zapisze się złotymi zgłoskami w historii czternastokrotnego mistrza Polski.

(żms)/UM Zabrze
fot. UM Zabrze