27-letni Zabrzanin, mając dwa aktywne zakazy kierowania, wsiadł za kierownicę samochodu i tam właśnie zastali go policjanci. Kierując Mazdą śledził funkcjonariusza Służby Więziennej – mieszkaniec Zabrza jest też podejrzewany o stalking.
Do zatrzymania mężczyzny doszło kilka dni temu, na krótko po tym, jak do policji wpłynęło zgłoszenie od pracownika Aresztu Śledczego w Zabrzu.
– Jak ustalili funkcjonariusze, 27-latek miał obserwować pokrzywdzonego już od 3 kwietnia, czyli przez blisko miesiąc. Śledził go i jeździł za nim, wzbudzając uzasadnione obawy o swoje życie i zdrowie. Kiedy samochód podejrzanego kolejny raz pojawił się pod budynkiem aresztu śledczego, o sprawie natychmiast poinformowano policjantów – relacjonuje asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.
Funkcjonariusze z komisariatu III szybko namierzyli wskazany pojazd.
Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedzi 27-letni zabrzanin. Mężczyzna w przeszłości odbywał karę pozbawienia wolności, właśnie w zabrzańskim oddziale aresztu śledczego. Sprawdzenie w policyjnych bazach danych wykazało, że wobec 27-latka obowiązują dwa czynne zakazy kierowania pojazdami mechanicznymi, wydane przez Sąd Rejonowy w Zabrzu
– dodaje Bijok.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych w Komendzie Miejskiej Policji, a następnie doprowadzony do prokuratury. Tam podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące stalkingu oraz złamania zakazów sądowych. Po przedstawieniu zarzutów zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
(żms)/KMP Zabrze



