Mieszkaniec Zabrza, ufny w dobrą wolę obcego mężczyzny i możliwość szybkiego zarobku, stracił 7000 złotych w klasycznym, ulicznym oszustwie. 34-latek, chcąc pomóc kierowcy rzekomo potrzebującemu gotówki, dał się namówić na wypłatę pieniędzy z bankomatu.
Do zdarzenia doszło na początku marca na ulicy Botanicznej w Zabrzu. 34-letni kierowca, jadąc swoim samochodem, został zatrzymany przez nieznajomego mężczyznę stojącego przy aucie. Oszust wyglądający na dobrze sytuowanego, ale będącego w kłopotach mężczyznę i zdesperowanym tonem poprosił o pilną pomoc. Jego pojazd rzekomo uległ awarii, a on sam potrzebował gotówki na naprawę.
– By uwiarygodnić swoją prośbę i uśpić czujność ofiary, sprawca sięgnął po klasyczną metodę na „fantastyczny interes”. Jako zastaw wręczył zabrzaninowi telefon komórkowy marki iPhone 17 oraz biżuterię, która jak zapewniał, wykonana jest ze złota i ma wartość znacznie przekraczającą 7000 złotych. W zamian za natychmiastową pożyczkę gotówki zaoferował niebywały zysk. Obiecał, że za kilka dni odda pożyczoną kwotę i dodatkowo za okazana pomoc dołoży kolejne 7000 złotych – relacjonuje oficer prasowy KMP Zabrze, asp. Sebastian Bijok.
Zmanipulowany wizją szybkiego zarobku i przeświadczeniem, że ma w rękach wartościowe przedmioty, 34-latek zgodził się na propozycję. Wspólnie z oszustem pojechał do bankomatu, skąd wypłacił i przekazał mężczyźnie żądaną gotówkę. Rozstali się w przyjacielskiej atmosferze, a pokrzywdzony czekał na obiecany telefon
– dodaje Bijok.
Gdy dni mijały, a kontakt ze sprawcą nie następował, w głowie zabrzanina pojawiły się pierwsze czarne myśli. Podejrzenia potwierdziły się, gdy postanowił dokładniej przyjrzeć się otrzymanym przedmiotom.
– Telefon, który miał być nowoczesnym iPhone’em, okazał się tanią, nieposiadającą żadnej wartości podróbką. Biżuteria, rzekomo ze szczerego złota, po bliższym zbadaniu okazała się wykonana z nieszlachetnego, taniego metalu. Straty oszukanego mężczyzny opiewają na kwotę 7000 złotych – podsumowuje rzecznik.
Policja apeluje o rozsądek i ostrzega przed tego typu praktykami. Przestępcy często wykorzystują ludzką chęć pomocy, przeplatając ją obietnicą szybkiego wzbogacenia się, by ofiara straciła czujność. W tego typu przypadkach jedynym pewnym „zyskiem” jest gotówka dla sprawcy, a dla pokrzywdzonego – gorzka lekcja i wartość zerowa podróbek.
(żms)/KMP Zabrze




