Przy wejściu do Centrum Kształcenia Ogólnego i Zawodowego przy ul. Zwrotniczej 11 zawisł ogólnodostępny defibrylator AED. Urządzenie może pomóc uratować życie nie tylko uczniom i pracownikom szkoły, ale także mieszkańcom sąsiedniego osiedla.
Pojawienie się tego urządzenia w placówce to historia o tym, jak lokalna społeczność potrafi działać razem, gdy stawką jest bezpieczeństwo. Pomysł nie narodził się przy biurku, ale powstał po zdarzeniu, które na długo zapadło w pamięć szkolnej społeczności.
– Zdarzyła się rzecz, że naprawdę było zagrożenie życia jednej z naszych uczennic. Bardzo długo czekaliśmy na karetkę. Wszystko skończyło się dobrze, ale wtedy powstał pomysł, że dostęp do defibrylatora AED powinien być bardzo blisko – wspomina Beata Górecka, dyrektor Centrum Kształcenia Ogólnego i Zawodowego.
W szkole pracują ratownicy medyczni, którzy wielokrotnie pomagali uczniom w nagłych sytuacjach zdrowotnych. To właśnie doświadczenia z codziennej pracy pokazały, jak ważne są pierwsze minuty podczas ratowania życia.
Zakup urządzenia był możliwy dzięki zaangażowaniu wielu osób. Pieniądze zbierano poprzez internetową zbiórkę, kiermasze i wydarzenia organizowane przez szkołę. W akcję włączyli się uczniowie, nauczyciele, rodzice i mieszkańcy Mikulczyc. – Od złotówki do prawie 10 tysięcy. Pół kwoty zebraliśmy wspólnie, a drugą połowę przekazał jeden z rodziców. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni – mówi dyrektor szkoły.
Defibrylator nie został zamontowany wewnątrz budynku. Znajduje się na zewnętrznej ścianie szkoły i jest dostępny przez całą dobę. Dzięki temu mogą z niego skorzystać nie tylko osoby związane ze szkołą, ale również mieszkańcy okolicy.
Nie powiesiliśmy go w budynku szkolnym, który jest zamykany. Powiesiliśmy go na budynku. Jeżeli cokolwiek by się stało, mieszkańcy będą wiedzieli, że mogą tu przyjść, sięgnąć po sprzęt i pomóc sobie lub innym
– podkreśla Beata Górecka.
To szczególnie ważne w sytuacjach, gdy liczy się każda minuta.
Wraz z zakupem sprzętu szkoła postawiła również na edukację. Uczniowie i nauczyciele regularnie uczestniczą w szkoleniach z pierwszej pomocy, a podczas zajęć wykorzystywany jest specjalny sprzęt treningowy.

– Nie mamy się tego sprzętu bać. Zachęcam, żeby brać udział w szkoleniach i nie bać się ratować życia – mówi Agnieszka Frankowska, nauczycielka edukacji dla bezpieczeństwa i wychowania fizycznego. Jak podkreśla, defibrylator może być wykorzystywany nie tylko na terenie szkoły. – Ten sprzęt ratuje życie i będzie służył uczniom, nauczycielom i całej społeczności Mikulczyc – dodaje.

Mieszkańcy tworzą bezpieczniejsze Zabrze
Podczas uroczystości otwarcia obecny był również prezydent Zabrza, który zwrócił uwagę na społeczną energię stojącą za całym przedsięwzięciem.
– To kolejna szkoła, która dzięki własnej inicjatywie i zaangażowaniu społeczności zakupiła zewnętrzny defibrylator AED. Jest dostępny 24 godziny na dobę i będzie służył nie tylko szkole, ale również mieszkańcom tej części Mikulczyc – powiedział Kamil Żbikowski.
Prezydent podkreślił również znaczenie edukacji związanej z ratowaniem życia. – Mamy nadzieję, że nigdy nie będzie potrzeby korzystania z tego urządzenia. Warto jednak być przygotowanym na każdą sytuację – zaznaczył.
– Lepiej, żeby ten sprzęt nigdy nie musiał zostać użyty. Ale sama świadomość, że jest i wisi na budynku, daje poczucie bezpieczeństwa – mówi dyrektor szkoły.
(żms)/UM Zabrze
fot. UM Zabrze





