Handlowa niedziela zachęciła Gliwiczankę do wybrania się na zakupy do Zabrza. 44-latka nie zamierzała jednak płacić za produkty – złapano ją przy drugiej kradzieży. Policjanci powiązali to zdarzenie z poprzednim, do którego doszło w mieście tego samego dnia. Suma strat wystarczyła do postawienia kobiecie zarzutów.
Do opisanej sytuacji doszło 29 marca.
– Jak ustalili funkcjonariusze z IV komisariatu policji, 44-latka najpierw udała się do sklepu spożywczego przy ulicy Gdańskiej, skąd ukradła artykuły spożywcze, narzędzia oraz chemię. Chwilę później kobieta próbowała kontynuować swój proceder w sklepie budowlanym przy ulicy Korfantego, gdzie tym razem na gorącym uczynku kradzieży narzędzi została ujęta przez ochronę – relacjonuje asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.
Wezwani na miejsce policjanci połączyli fakty – jeszcze tego samego dnia otrzymali bowiem zgłoszenie o kradzieży w sklepie spożywczym. Dzięki temu udało się udowodnić kobiecie oba czyny. Funkcjonariusze ustalili również, że 44-latka miała przy sobie dowód osobisty pochodzący z innej kradzieży
– dodaje rzecznik zabrzańskiej policji.
Kobieta, która w przeszłości wielokrotnie odpowiadała za kradzieże sklepowe, teraz usłyszy kolejne zarzuty. Łączna wartość skradzionego mienia w obu sklepach wyniosła blisko 1400 złotych. Za to przestępstwo grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
(żms)/KMP Zabrze




