Zakłócenie ciszy nocnej, pijani uczestnicy imprezy i zaniedbany pies. Na miejsce wezwano TOZ

38-latka, która trzymała psa w złych warunkach, może odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami. Do ujawnienia tego faktu doszło przypadkowo – policjanci zostali wezwani ze względu na zakłócenie ciszy nocnej w jednym z mieszkań przy ulicy Sokolskiej.

Sytuację zgłoszono w niedzielę.

Na miejsce udali się policjanci z ogniwa patrolowego i skontrolowali mieszkanie, w którym odbywała się głośna impreza. Kiedy mundurowi weszli do środka, oprócz nietrzeźwych uczestników imprezy ich uwagę zwrócił pies, którego stan wskazywał na skrajne wyczerpanie. W mieszkaniu, w którym przeprowadzana była interwencja, panowały fatalne warunki sanitarne – informuje sierż. szt. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.


Zwierzę nie miało dostępu do wody ani jedzenia a zalegające na podłodze odchody wskazywały, że czworonóg nie jest wyprowadzany na spacery.

Policjanci podjęli decyzje o wezwaniu na miejsce pracownika Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, dzięki czemu możliwe było odebranie psa właścicielce. Niestety, kiedy 38-latka zorientowała się, iż będzie musiała oddać psa, chwyciła go i nie chciała puścić – relacjonuje Bijok. Mundurowi byli zmuszeni użyć wobec 37-latki środków przymusu bezpośredniego.

Po odebraniu psa kobieta stała się na tyle agresywna, iż konieczne było umieszczenie jej w Izbie Wytrzeźwień. Jak wskazało przeprowadzone badanie trzeźwości, 38-latka miała w organizmie blisko 3 promile alkoholu – dodaje oficer prasowy.

Teraz śledczy z Wydziału Kryminalnego II komisariatu wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Niewykluczone, że właścicielka psa usłyszy zarzuty znęcania się nad zwierzętami, za co grozi jej do 3 lat więzienia.

(żms)/KMP Zabrze
fot. px