Policjanci z prewencji, drogówki oraz kryminalni byli w całym mieście. Nie obyło się bez incydentów (foto)

Liczne zastępy policji zabezpieczały w niedzielę mecz piłki nożnej. Podczas kolejnego spotkania rozgrywanego na stadionie przy ul. Roosevelta, Górnik Zabrze podejmował Legię Warszawa. Niestety, nie odbyło się bez zakłóceń.

Mecz obejrzało ponad 23 tysiące kibiców, z czego 1,5 tysiąca stanowiła ekipa gości.

Nad bezpieczeństwem mieszkańców Zabrza i kibiców czuwali zabrzańscy policjanci, licznie wspierani przez mundurowych z katowickiego oddziału prewencji, częstochowskiego samodzielnego pododdziału prewencji, a także przewodnicy psów z psami wyszkolonymi do wyszukiwania materiałów pirotechnicznych – przekazuje sierż. szt. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.


Mundurowi z prewencji, drogówki oraz kryminalni byli obecni w całym mieście. Zabezpieczali trasy dojazdowe, okolice stadionu i rejony przystanków autobusowych oraz tramwajowych. Policjanci dbali, by każdy z uczestników meczu bez przeszkód dotarł na stadion, a potem równie bezpiecznie powrócił do domu – dodaje oficer prasowy. Niestety, w trakcie zabezpieczenia tej imprezy masowej doszło do kilku incydentów. Policjanci zatrzymali 4 osoby.

Wśród z kibiców Legi Warszawa zatrzymani zostali: 22-latek za wniesienie na stadion miotacza gazu, 28-latek za wtargnięcie na mecz oraz 47-latek za posiadanie przy sobie narkotyków w postaci marihuany. Za wtargnięcie na teren imprezy masowej zatrzymany został także 26-letni kibic Górnika Zabrze – informuje Bijok. Oprócz tego, przed meczem, po doprowadzeniu kibiców przyjezdnych pod bramę stadionu, doszło do innego incydentu.

Podczas legitymowania i karania kibiców, którzy dopuścili się wykroczeń na trasie przemarszu, widzący to kibice Legii Warszawa próbowali przeszkodzić w tych działaniach. W związku z agresją kibiców, policjanci zmuszeni byli do użycia środków przymusu, które ostatecznie pozwoliły na opanowanie całej sytuacji – podsumowuje oficer prasowy.

(żms)/KMP Zabrze
fot. KMP Zabrze