Policjanci sprawdzą, czy osoby objęte kwarantanną przebywają w miejscu odosobnienia


Resort zdrowia wdrożył ścisły nadzór nad osobami objętymi kwarantanną domową w związku z możliwością zainfekowania koronawirusem. Będzie on realizowany również przez policję.

Mundurowi, wspierając służby sanitarne, przynajmniej raz na dobę sprawdzą, czy zobowiązani do izolacji rzeczywiście znajdują się w miejscu kwarantanny oraz czy nie potrzebują pomocy. Zebrane informacje będą przekazywane do służb sanitarnych i wojewodów.

Funkcjonariusze, którzy będą sprawdzali miejsce pobytu osób przebywających w kwarantannie domowej nie będą mieli z nimi bezpośredniego kontaktu, nie będą wchodzić do domu czy mieszkań. Zawsze będą to umundurowani policjanci, którzy wcześniej w miarę możliwości w pierwszej kolejności będą kontaktowali się telefonicznie za pomocą służbowego telefonu komórkowego, z odległości umożliwiającej potwierdzenie pobytu osoby w wyznaczonym miejscu – by potwierdzić, że dana osoba jest w domu i zapytać czy potrzebują pomocy lub wsparcia – dowiadujemy się z komunikatu Komendy Głównej Policji.


Każdy pacjent objęty kwarantanną domową musi być odpowiedzialny i nie narażać innych na ryzyko. Policja przypomina, że złamanie kwarantanny podlega karze.

Rozwiewając wątpliwości, co do wyposażenia funkcjonariuszy w specjalne stroje ochronne, Komenda Główna Policji przypomina, że wyposażeni są w nie funkcjonariusze czy ratownicy, którzy mają bezpośredni kontakt z osobami zarażonymi, czy badanymi.

W każdym przypadku, gdy zajdzie potrzeba bezpośredniego kontaktu z osobami objętymi kwarantanną policjanci będą postępować zgodnie z wytycznymi inspektorów sanitarnych. Z kolei w przypadku kontroli autobusów itp. w specjalne uniformy wyposażeni są ci funkcjonariusze, którzy wchodzą do autobusów i mają bezpośredni kontakt z przewożonymi osobami – czytamy w komunikacie KGP. – Apelujemy o rozsądek. Jeśli jesteśmy objęci kwarantanną, to mamy obowiązek być w miejscu kwarantanny!

Infolinia NFZ dotycząca koronowirusa: 800-190-590.

(żms)/Policja.pl
fot. Policja.pl