Płonęła altana, w pobliżu znajdowali się śpiący ludzie. Pomoc dotarła w samą porę

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Policjanci z zabrzańskiej drogówki interweniowali w sprawie pożaru altany i prawdopodobnie uratowali życie znajdujących się w sąsiednim budynku śpiących osób. W rezultacie nikt nie ucierpiał.

Zima to najtrudniejszy okres dla osób bezdomnych, które próbując się ogrzać, często korzystają z prowizorycznych źródeł ciepła – palenisk, piecyków lub otwartego ognia co stwarza ryzyko pożarów. Możliwe, że do takiej sytuacji doszło w przypadku opisywanej przez KMP Zabrze interwencji.

Ogień na terenie ogrodów działkowych dostrzegli mundurowi z drogówki. Po dotarciu na miejsce ujawnili, że w pobliżu płonącej altany znajduje się kolejna, w której mogli znajdować się ludzie.

Policjanci nie mylili się, ponieważ w sąsiedniej altanie znajdowały się trzy osoby bezdomne, które znalazły tam schronienie. Zaalarmowane okrzykami policjantów osoby te wyszły na zewnątrz, nie mając świadomości, że obok nich rozprzestrzenia się pożar. Po chwili na miejsce przyjechał zastęp Państwowej Straży Pożarnej i ogień został ugaszony – relacjonuje asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.

Jak ustalili policjanci, w spalonej altanie również zamieszkiwała osoba bezdomna, jednak w chwili pożaru nie było jej w środku

– dodaje rzecznik zabrzańskiej policji.

Zima to najtrudniejszy okres dla osób bezdomnych. Niskie temperatury, wilgoć, wiatr oraz brak dostępu do bezpiecznego schronienia sprawiają, że ryzyko wychłodzenia organizmu, odmrożeń czy nagłych zgonów znacząco wzrasta. Osoby pozostajęce w kryzysie bezdomności szukają wszelkich miejsc, w których temperatura jest chociaż o kilka stopni wyższa, miejsc w których mogą się ogrzać.

Są to zarówno pustostany, jak i altanki działkowe, piwnice czy inne nieprzystosowane do nocowania miejsca, które narażają bezdomnych nie tylko na hipotermię, ale również na zatrucie tlenkiem węgla (czadem). Próbując się ogrzać, często korzystają z prowizorycznych źródeł ciepła – palenisk, piecyków lub otwartego ognia – w miejscach bez odpowiedniej wentylacji. Czad jest bezwonny i niewidoczny, a jego działanie może prowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci, zanim ktokolwiek zdąży zareagować. Do innych zagrożeń należą także urazy i choroby wynikające z długotrwałego przebywania w zimnie, brak dostępu do opieki medycznej czy wypadki w opuszczonych obiektach – podkreśla Bijok.

Jak reagować i pomagać?

Pomoc osobom w kryzysie bezdomności często sprowadza się do jednego, kluczowego działania – reakcji. Jeśli zauważymy osobę leżącą lub śpiącą na ziemi, ławce, klatce schodowej, przebywającą w pustostanie lub innym nieogrzewanym miejscu, sprawiającą wrażenie zdezorientowanej, osłabionej lub nietrzeźwej, należy niezwłocznie poinformować odpowiednie służby.

Gdzie zgłaszać takie sytuacje?
  • Numer alarmowy 112 – w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia;
  • Policja – 997 lub 112;
  • Straż Miejska / Gminna – numery lokalne (telefon interwencyjny SM Zabrze to 986);
  • Ogólnopolska infolinia dla osób bezdomnych: 987 (czynna całą dobę);
  • Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa – możliwość anonimowego zgłoszenia miejsc przebywania osób bezdomnych.

Sprawdzane jest każde zgłoszenie, także to anonimowe.

(żms)/KMP Zabrze
fot. zdjęcie poglądowe/KM PSP Świnoujście