Miał kolizję ze znakami drogowymi. Pijany zabrzanin poprosił policjantów o… niewzywanie policji

Dwaj policjanci zmierzający do Gliwic na nocną służbę prywatnym samochodem, na poboczu ulicy Rybnickiej w Nieborowicach spostrzegli samochód. Natychmiast zjechali z drogi, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Po chwili zrozumieli, że właśnie rozpoczęli interwencję.

Był sylwestrowy wieczór, godzina 22:30…

Dwaj sierżanci z wydziału ruchu drogowego, dojeżdżający do służby w Komendzie Miejskiej Policji w Gliwicach, na wysokości ul. Mysia Góra w Nieborowicach spostrzegli samochód marki Honda, stojący poza jezdnią, oraz dwa zniszczone znaki drogowe. Gdy zaczęli rozmawiać z kierującym, natychmiast wyczuli od niego alkohol – przekazuje podinspektor Marek Słomski, rzecznik KMP Gliwice.


Młody człowiek tłumaczył, że ok. godz. 21.30 miał kolizję ze znakami, jego auto jest uruchomione i czeka teraz na przybycie pomocy w odholowaniu. Nie wiedząc, z kim rozmawia, poprosił o niewzywanie policji, gdyż… nie posiada prawa jazdy

– dodaje Słomski.

Rzecz jasna, sylwestrowa prośba nie ziściła się. Po chwili na miejsce przyjechał patrol, który przejął 23-letniego zabrzanina. Okazało się, że w jego organizmie, godzinę po kolizji, krążyły prawie 2 promile alkoholu.

(żms)/KMP Gliwice
fot. px