Osoby, która kradną prąd, bywają przy okazji na bakier z prawem również na innych płaszczyznach. Dla przykładu – zdarzali się już poszukiwani do odbycia kary, którzy wpadali przy okazji wykrycia nielegalnego przyłącza. Tym razem odbiorca energii wykorzystywanej z pominięciem licznika miał na sumieniu co innego.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu podczas kontroli jednego z mieszkań przy ulicy Kochanowskiego ujawnili nielegalny pobór energii elektrycznej. Funkcjonariusze po wejściu do lokalu potwierdzili, że 39-letni mieszkaniec dokonywał kradzieży prądu, ingerując w instalację elektryczną.
Na tym jednak nie skończyły się nielegalne znaleziska. W trakcie przeszukania mundurowi zabezpieczyli również narkotyki w postaci amfetaminy. Mężczyzna usłyszał już zarzuty
– relacjonuje asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.
– Za posiadanie środków odurzających grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Znacznie surowsze konsekwencje przewidziane są za kradzież energii elektrycznej. Zgodnie z kodeksem karnym, za ten czyn grozi kara do 5 lat więzienia – dodaje rzecznik policji.
Bijok przypomina, że nielegalne podłączanie się do sieci elektrycznej to nie tylko przestępstwo, ale także ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Nieprawidłowe ingerowanie w instalację elektryczną może prowadzić do zwarć, a w konsekwencji do groźnych pożarów, które zagrażają nie tylko samemu sprawcy, ale także mieszkańcom sąsiednich lokali.
(żms)/KMP Zabrze
fot. zdjęcie poglądowe




