To była jedna z największych górniczych katastrof w powojennej Polsce. 28 sierpnia 1958 roku w pożarze w kopalni Makoszowy w Zabrzu zginęło 72 górników. W rocznicę tragedii uczczono ich pamięć. Kwiaty i płonące znicze złożono przed pomnikiem poświęconym ofiarom katastrofy. Hołd oddały również poczty sztandarowe.
W uroczystościach, które odbyły się w piątek, 28 sierpnia, uczestniczyli reprezentanci Spółki Restrukturyzacji Kopalń oraz zabrzańskiego samorządu, dyrekcja oddziałów Centralny Zakład Odwadniania Kopalń (CZOK) i Kopalnie Węgla Kamiennego w Całkowitej Likwidacji, a także przedstawiciele załogi i organizacji związkowych.

– Do katastrofy doszło 28 sierpnia 1958 r. Pożar wybuchł 300 m pod ziemią, na nocnej zmianie, podczas cięcia palnikiem acetylenowym żelaznej stropnicy wystającej z ociosu (bocznej ściany wyrobiska). Dym przedostał się w rejon, gdzie było ok. 90 górników. Kilka miesięcy wcześniej całą załogę wyposażono w tzw. aparaty ucieczkowe, których wydolność obliczono na 20 minut. Dla wielu górników poruszających się w gęsto zadymionych wyrobiskach właśnie ten czas okazał się niewystarczający – przypomina SRK.
Spowici dymem mieli przed sobą 650-metrowy odcinek wyrobiska. Zagrożonych było w sumie 337 górników. 72 zginęło, a 87 poważnie zatruło się gazami. Wśród ofiar byli pracownicy w wieku od 18 do 64 lat
– kontynuuje Spółka.
Po tej tragedii zmieniono przepisy związane z bezpieczeństwem w kopalniach, m.in. zakazano stosowania otwartego ognia pod ziemią, zaczęto wprowadzać aparaty ucieczkowe o dłuższym czasie działania oraz udoskonalono zasady prowadzenia akcji ratowniczych.

– Ich ofiara na zawsze zmieniła bezpieczeństwo pracy podziemnej, ale wskazuje też cenę tradycji górniczego trudu. Niech ta bolesna lekcja historii stanowi na zawsze przestrogę, że ignorowanie zasad bezpieczeństwa płacone jest ceną najwyższą, jaką jest cena ludzkiego życia. Pochylając dziś głowy nad pamięcią ofiar obiecujemy, że ich tragiczna historia nigdy nie zostanie zapomniana. Cześć ich pamięci! – mówił Mariusz Jończyk, wiceprezes SRK.

– Pamięć o ofiarach górniczych tragedii pozostaje ważną częścią historii Zabrza. To także przypomnienie, jak wielką cenę przez dziesięciolecia płacili górnicy i ich rodziny za pracę pod ziemią – podkreśla Urząd Miejski w Zabrzu w komunikacie.
Dawna kopalnia jest w trakcie zagospodarowania
Kopalnia Makoszowy trafiła do SRK w 2015 r. Z końcem 2022 r. została zlikwidowana i weszła w struktury CZOK, pełniąc funkcję Pompowni Stacjonarnej Makoszowy. SRK, realizując założenia sprawiedliwej transformacji, dąży do zagospodarowania pokopalnianych terenów. Grunty po KWK Makoszowy wraz z bocznicą kolejową w 2024 roku spółka sprzedała prywatnemu inwestorowi, który realizuje już potężny projekt budowy terminalu przeładunkowego. To szansa na nowe miejsca pracy oraz rozwój gospodarczy miasta i całego regionu.
(żms)/SRK
fot. SRK






