Zakłócał ciszę nocną, a kiedy do mieszkania zapukali policjanci, obrzucił ich wulgaryzmami

Zabrzańscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który podczas interwencji dopuścił się ich znieważenia. Zatrzymany trzeźwiał w policyjnym areszcie. W czasie czynności procesowych przyznał się do winy i wyraził skruchę.

Do zdarzenia doszło na ulicy Krakowskiej. Policjanci zostali wezwani w nocy w związku z zakłócaniem ciszy nocnej w jednym z mieszkań. Skarżyli się sąsiedzi, którzy z powodu głośnej muzyki i odgłosów imprezujących biesiadników nie mogli spać.

Podczas interwencji względem mundurowych „posypały się” wulgaryzmy. Polecenia uspokojenia się i zaprzestania dotychczasowego postępowania nie przynosiły oczekiwanego rezultatu.

W związku ze znieważeniem funkcjonariuszy interweniujący policjanci zatrzymali 23-latka i przewieźli go do zabrzańskiej komendy.

W policyjnym areszcie mężczyzna trzeźwiał. Badanie wskazało, że miał ponad 2 promila alkoholu w organizmie. Kiedy wytrzeźwiał został przesłuchany przez policjantów z wydziału kryminalnego. Mężczyzna przyznał się do winy i wyraził skruchę. Przyznał również, że nie chce wracać do więzienia, bo dopiero co z niego wyszedł.

Za popełnione przestępstwo podejrzanemu grozi wysoka grzywna, ograniczenie wolności a nawet kara do 2 lat więzienia. Natomiast wobec właścicielki mieszkania, gdzie odbywała się nocna impreza, skierowano wniosek do sądu o ukaranie. (KMP Zabrze)