Zaatakowali policjantów butelkami i prętami. Nocnym awanturnikom grozi 10 lat więzienia

Bracia, którzy podczas interwencji zaatakowali policjantów, zostali tymczasowo aresztowani przez zabrzański sąd. Mężczyźni dopuścili się czynnej napaści podczas nocnej interwencji na ulicy Cmentarnej.

Podejrzanym grozi kara do 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w nocy z 6 na 7 sierpnia. Kilka minut po północy mieszkańcy osiedla zadzwonili na policję, informując o grupie mężczyzn zakłócających ciszę nocną.

Na miejsce skierowany został policyjny patrol, który zdyscyplinował mężczyzn do odpowiedniego zachowania. Jeden z nich został ukarany mandatem karnym za picie alkoholu w miejscu objętym zakazem. Gdy interwencja miała się już zakończyć, do grupy mężczyzn doszedł czwarty, który zaczął mundurowych wyzywać i podburzać kolegów do agresywnego zachowania wobec stróżów prawa.

Mężczyźni zaatakowali policjantów używając butelek i prętów. Zdecydowana reakcja mundurowych doprowadziła do zatrzymania dwóch agresorów.

Zatrzymani, to dwaj bracia w wieku 17 i 25 lat. Młodszy z zatrzymanych nigdy nie był karany, natomiast starszy ma bogata przeszłość kryminalną. Wielokrotnie zatrzymywany był za groźby karalne, pobicie, zniszczenie samochodu, znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy, a także za rozbój.

Mężczyźni zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Zabrzańska prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował areszt na okres 3 miesięcy. Za czynną napaść z użyciem niebezpiecznych przedmiotów podejrzanym grozi kara do 10 lat więzienia.